Renesans | inne lektury | kontakt | reklama | studia
   
Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Renesans

Pieśń świętojańska o Sobótce - interpretacja i analiza

© - artykuł chroniony prawem autorskim autor: Karolina Marlęga

Podzielony na dwanaście odrębnych części utwór Jana Kochanowskiego „Pieśń świętojańska o Sobótce” dotyka wielu wątków i problemów. Idąc za opracowanie Jerzego Ziomka („Renesans”, PWN, Warszawa 1999), głównymi wątkami każdej z pieśni są:
  • Panna I - świętowanie po wykonanej pracy,

  • Panna II i III – pochwała tańca,
  • Panna IV i V - pieśń miłosna,

  • Panna VI i XII – mit arkadyjski,

  • Panna VII - zanegowanie myślistwa,

  • Panna VIII - tematyka pasterska,

  • Panna IX - opowiedzenie mitu o Filomeli, zamienionej w słowika,

  • Panna X - zanegowanie wojny,

  • Panna XI – pochwała Doroty, żony Kochanowskiego.


Utwór rozpoczyna się 16-wersowym wstępem, w którym podmiot liryczny informuje o zorganizowaniu w środku lasu obchodów święta przesilenia letniego, stanowiącego w XVI wieku odpowiednik dzisiejszych walentynek.

Doskonałym wprowadzeniem do interpretacji wiersza jest zacytowanie fragmentu książki Marii Ziółkowskiej „Szczodry wieczór, szczodry dzień. Obrzędy, zwyczaje, zabawy”, w którym autorka przybliża ogólny charakter oraz znaczenie poszczególnych czynności wykonywanych w Noc Kupały:

„Noc świętojańska zjawiająca się na chwilę, jasna, prawie przezroczysta, wonna akacjami i jaśminem, zwiewna - jest porą wyjątkową. I to od zamierzchłych czasów, kiedy nie nazywała się nocą świętojańską, bo na jej patrona, św . Jana Chrzciciela jeszcze długo przyszło światu czekać. Ale już wtedy była nocą zabaw. Nasi dalecy pradziadowie, wrażliwi na każdy impuls natury jak ptaki, wyczuli w kościach i pojęli sercem to przedziwne zjawisko przesilenia letniego. Zdjęci nagłą wesołością rozpalali ogniska, by skakać koło nich, prowadzić korowody. Już wtedy, w okresie ustalania się prymitywnych wierzeń religijnych uważano taniec za rzecz piękną, więcej - za czynność magiczną. Najpierwsze tańce powstały wcale nie z radości, lecz ze strachu. Nasz daleki protoplasta kierujący się tylko intuicją i rozumujący na podstawie wrażeń zmysłowych - bał się wszystkiego, co go otaczało, nawet własnego cienia. W roślinach, zwierzętach, kamieniach, w słońcu, księżycu, błyskawicach widział złe duchy, czyhające na niego, biedaka, podstępne i zajadłe. Znał wprawdzie i dobre duchy, ale zawsze bardziej zależało mu na przekupieniu złych, niż na przypodobaniu się dobrym, z natury swej niegroźnym.


Taniec był jedną z możliwości przypodobania się tym złym duchom, wyprowadzenia ich w pole, dosłownie, jak najdalej od siedzib ludzkich. Wyczyniano więc różne tańce dla zimnego wiatru, aby powiał gdzieś daleko za góry, za lasy, tańczono dla słońca, by nie wypaliło traw sypiących ziarnem i nie wysuszyło wodopojów , skakano dla zwierza, aby nie pożarł myśliwego, lecz przeciwnie, sam pozwolił pożreć się z kopytami. Skakanie koło ognia i przez ogień w dobie przesilenia letniego jest jednym z najstarszych nabożeństw, radosnym obrzędem ku czci słońca, "białego boga".
Nie zanikło w czasach, gdy nasz praprzodek stworzył sobie już materialną formę swoich bogów, ulepił je z gliny na obraz i podobieństwo swoje albo wyciosał z pni drzew po borach. Stało się jednym ze stałych świąt pogańskich, które niewiele zmieniając formę przetrwało długie wieki i zakorzenione w tradycji licznych narodów istnieje szczątkowo do dziś. Święto palenia ognisk było także, w czasach odległych od naszej ery , porą powrotu na świat ludzi zmarłych. Korzystali tu ze sposobności ogrzania wystudzonych dusz. A ludzie żywi mieli okazję do praktykowania najrozmaitszych wróżb i guseł, którym duchy zmarłych skutecznie patronowały” (Maria Ziółkowska, „Szczodry wieczór, szczodry dzień. Obrzędy, zwyczaje, zabawy”, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1989).

Ludowe obyczaje i obrzędy rozpoczynają się w „Czarnym Lesie”, w określonym czasie:

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11  



On chce TO zrobić,
a Ty nie jesteœ gotowa?

10 zdań, które pomogą Ci
zatrzymać chłopaka przy sobie!

Mój pierwszy raz...

Zobacz inne artykuły:

Kochanowski Jan
Czego chcesz od nas, Panie (Pieśń XXV) - wiadomości wstępne
Czego chcesz od nas, Panie (Pieśń XXV) - interpretacja i analiza
Chcemy sobie być radzi (Pieśń IX) - interpretacja
Chcemy sobie być radzi (Pieśń IX) - analiza
Miło szaleć, kiedy czas po temu... (Pieśń XX) - interepretacja i analiza
Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony... (Pieśń XXIV) - kontekst
Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony... (Pieśń XXIV) - interpretacja
Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony... (Pieśń XXIV) - analiza
Jest kto, co by wzgardziwszy... (Pieśń XIX) - kontekst
Jest kto, co by wzgardziwszy... (Pieśń XIX) - analiza
Jest kto, co by wzgardziwszy... (Pieśń XIX) - interpretacja
Na lipę - kontekst
Na lipę - interpretacja i analiza
Wieczna Myśli (O żywocie ludzkim) - interpretacja i analiza
Na dom w Czarnolesie - kontekst
Na dom w Czarnolesie - interpretacja i analiza
O żywocie ludzkim (Fraszki to wszytko) - interpretacja i analiza
Do gór i lasów - interpretacja i analiza
Na swoje księgi - interpretacja i analiza
Do fraszek (Fraszki moje) - wiadomości wstępne
Do fraszek (Fraszki moje) - interpretacja i analiza
Raki - interpretacja i analiza
O kaznodziei - interpretacja i analiza
O Miłości - interpretacja i analiza
O doktorze Hiszpanie - interpretacja i analiza
Pieśń świętojańska o Sobótce - wiadomości wstępne
Pieśń świętojańska o Sobótce - interpretacja i analiza
Pieśń o spustoszeniu Podola (Pieśń V) - interpretacja i analiza
Treny - geneza, treść i konstrukcja
Tren I (Wszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowe...)
Tren IV (Zgwałciłaś, niepobożna śmierci, oczy moje...)
Tren VII (Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory...)
Tren VIII (Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim...)
Tren IX (Kupić by cię, Mądrości, za drogie pieniądze!...)
Tren X (Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?...)
Tren XI (Fraszka cnota! - powiedział Brutus porażony...)
Tren XVIII (My, nieposłuszne, Panie, dzieci Twoje...)
Tren XIX (albo Sen)

Sęp-Szarzyński Mikołaj
Epitafium Rzymowi - kontekst
Epitafium Rzymowi - interpretacja i analiza
Sonet V. O nietrwałej miłości rzeczy świata tego - interpretacja i analiza
Sonet I. O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego - interpretacja i analiza
Sonet III. O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem - interpretacja i analiza

Inne





Tagi: