Renesans | inne lektury | kontakt | reklama | studia
   
Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Renesans

Na dom w Czarnolesie - interpretacja i analiza

© - artykuł chroniony prawem autorskim autor: Karolina Marlęga

„Na dom w Czarnolesie”, fraszka Jana Kochanowskiego to utwór o charakterze religijnym o widocznych akcentach autobiograficznych.

Swoją formułą dzieło przypomina intymną modlitwę. Podmiot liryczny w pierwszej osobie liczby pojedynczej zwraca się za pomocą apostrofy do Boga, władcy jego życia, z prośbą o błogosławieństwo:
„Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;
Raczyż błogosławieństwo dać do końca swoje!”.


Mimo iż utrzymanie domu oraz rodziny to obowiązek podmiotu („to moja praca”), to jednak przeżywane w Czarnolesie szczęście zależy całkowicie od Boga. W błaganiu o opiekę widać zatem ogromną pokorę i szacunek podmiotu lirycznego względem Stwórcy.

W kolejnych wersach autor wyznania precyzuje swoje pragnienia dotyczące dalszego życia. Nie chce majątków i skarbów („Inszy niechaj pałace marmórowe mają / I szczerym złotogłowem ściany obijają”), zamiast rzeczy materialnych marzy mu się mieszkanie „w tym gniaździe ojczystym”, czyli miejscu związanym z jego tożsamością. Tylko tam będzie mógł żyć w zdrowiu, w prawdzie, w skromności oraz wśród przychylnych mu, kulturalnych ludzi, dzięki nim jego starość nie będzie „przykrą”:
„A Ty mię zdrowiem opatrz i sumnieniem czystym,
Pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością,
Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością”.


Recepta na szczęście, jakiej dostarcza Jan z Czarnolasu, jest tak prosta, że aż trudna do zrealizowania, zwłaszcza we współczesnym świecie. Satysfakcję renesansowemu twórcy zapewniało jedynie zdrowie, czyste sumienie, ludzka życzliwość, podstawowe pożywienie, postrzegane we fraszce nie jako monotonne minimum, lecz jako dar Boży.

Utrzymana w refleksyjno-filozoficznym tonie fraszka ma budowę stychiczną, czyli składa się z ośmiu niepodzielonych na zwrotki wersów. Została napisana regularnym trzynastozgłoskowcem, ze średniówką po siódmej sylabie. Występują najczęstsze u Kochanowskiego rymy parzyste, żeńskie, dokładne oraz takie środki stylistyczne, jak apostrofy („Panie, to moja…”, „Ja, Panie…”, „Raczyż błogosławieństwo…”) czy epitety („moja praca”, „pałace marmurowe”, „szczerym złotogłowem”, „gnieździe ojczystym”).






Baza studiów
Kim chcesz zostać?

Zobacz inne artykuły:

Kochanowski Jan
Czego chcesz od nas, Panie (Pieśń XXV) - wiadomości wstępne
Czego chcesz od nas, Panie (Pieśń XXV) - interpretacja i analiza
Chcemy sobie być radzi (Pieśń IX) - interpretacja
Chcemy sobie być radzi (Pieśń IX) - analiza
Miło szaleć, kiedy czas po temu... (Pieśń XX) - interepretacja i analiza
Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony... (Pieśń XXIV) - kontekst
Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony... (Pieśń XXIV) - interpretacja
Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony... (Pieśń XXIV) - analiza
Jest kto, co by wzgardziwszy... (Pieśń XIX) - kontekst
Jest kto, co by wzgardziwszy... (Pieśń XIX) - analiza
Jest kto, co by wzgardziwszy... (Pieśń XIX) - interpretacja
Na lipę - kontekst
Na lipę - interpretacja i analiza
Wieczna Myśli (O żywocie ludzkim) - interpretacja i analiza
Na dom w Czarnolesie - kontekst
Na dom w Czarnolesie - interpretacja i analiza
O żywocie ludzkim (Fraszki to wszytko) - interpretacja i analiza
Do gór i lasów - interpretacja i analiza
Na swoje księgi - interpretacja i analiza
Do fraszek (Fraszki moje) - wiadomości wstępne
Do fraszek (Fraszki moje) - interpretacja i analiza
Raki - interpretacja i analiza
O kaznodziei - interpretacja i analiza
O Miłości - interpretacja i analiza
O doktorze Hiszpanie - interpretacja i analiza
Pieśń świętojańska o Sobótce - wiadomości wstępne
Pieśń świętojańska o Sobótce - interpretacja i analiza
Pieśń o spustoszeniu Podola (Pieśń V) - interpretacja i analiza
Treny - geneza, treść i konstrukcja
Tren I (Wszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowe...)
Tren IV (Zgwałciłaś, niepobożna śmierci, oczy moje...)
Tren VII (Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory...)
Tren VIII (Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim...)
Tren IX (Kupić by cię, Mądrości, za drogie pieniądze!...)
Tren X (Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?...)
Tren XI (Fraszka cnota! - powiedział Brutus porażony...)
Tren XVIII (My, nieposłuszne, Panie, dzieci Twoje...)
Tren XIX (albo Sen)

Sęp-Szarzyński Mikołaj
Epitafium Rzymowi - kontekst
Epitafium Rzymowi - interpretacja i analiza
Sonet V. O nietrwałej miłości rzeczy świata tego - interpretacja i analiza
Sonet I. O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego - interpretacja i analiza
Sonet III. O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem - interpretacja i analiza

Inne





Tagi: